wtorek, 21 sierpnia 2012

Rozdział 1 .

    Nasz dom znajdował się w nieco ciekawszej okolicy .  Można by było  nawet powiedzieć , że w bardzo spokojnej . Tak to określała policja . Ale i tak roiło się tam od różnych dziwadeł, od dresów którzy cały czas chcą komuś wpierdolić po jakieś elfy śpiewające na cały głos po jakimś innym języku . Często miały miejsce jakieś bójki . Osiedle było ,, spokoje " bo policja zanotowała tylko kradzież roweru . Ale bardzo lubiłam to miejsce . Było takie ... realne ? Hm ... chodzi o to że nikt tam nie udawał wszyscy byli kim chcieli i mówili to co chcą . O poglądach religijnych nawet nie  będę wspominać bo nie jestem pewna czy są jakiekolwiek .
    Zaciągnęłam Max'a do domu a ten od razy pobiegł na górę po schodach które wydały nieprzyjemne skrzypienie . O nie , nie będzie ze mną pogrywał . Bez dłuższego zastanowienia pobiegłam za nim . Otworzyłam białe drzwi z jakimiś naklejkami z logo zespołów . Max siedział skulony na łóżku , wiedział że dojdzie do kłótni ja też o tym wiedziałam . Oboje tego nie lubiliśmy a do tego byliśmy wyczerpani już tym dniem .
-Możesz mi wyjaśnie co to kurwa było ? - powiedziałam ukrywając złość i założyłam ręce na biodra .
-Nie ważne to nie twoja sprawa  - wyszeptał .
-Jak to nie moja sprawa ? Jestem twoją siostrą i bardzo chciałabym wiedzieć co się do cholery stało ? - prawie krzyknęłam . Max popatrzył na mnie obojętnie zaciskając pięści .
-Ale obiecaj że będziesz spokojna - poprosił .
-Nie obiecuje , ja tylko chce wiedzieć .
-Pfff no dobra . Zayn wisi mi kasę .
-I to jest powód żeby się z nim bić ?? - przymrużyłam oczy .
-Nie rozumiesz ... - usiadł na skraju łóżka - za towar - załamał mu się głos a ja czułam jak po całym moim ciele rozchodzi się ciepło , oczywiście nie pozytywne , przepełnione bólem i złością . Echem rozbijało się słowo ,, towar " w moich myślach .
-Jak to towar ??!! - Krzyknęłam i złapałam się za głowę .Chciałam jeszcze coś powiedzieć ale Max zaczął .
-No bo handluje , nie nic nie mów . Jakby to jeszcze mi wisiał to spoko ale to kasa dla szefa a ja go właśnie wydałem - tak szczerze gówno mnie obchodziła kogo to kasa i że go wydał . Bardziej mnie obchodziło , że mój brat znowu wpakował się w to gówno .
-Czemu - szepnęłam - Czemu kurwa znowu mi to robisz ??!! - nie mogłam się opanować - Nie pamiętasz co się działo rok temu ? Jak minuty dzieliły cię od śmierci ? Jak kurwa znalazłam cię tak zćpanego tak że twoje oczy był całe czerwone i nie oddychałeś ? Jak wszystko spieprzyłeś - zamachnęłam się ręką i stłukłam lampę nocną - I musieliśmy  zostawić wszystko , WSZYSTKO rozumiesz ? Jak przeprowadziliśmy się tutaj , wyciągałam cię z tego gówna i nie mogłam spać miesiącami .Przez CIEBIE . A co najgorsze to przez CIEBIE rodzice umarli . Tak przez CIEBIE . Nie bójmy się  tego  przyznać . ! Oboje o tym wiemy . !  Czemu znowu mi to robisz ?? Czemu znowu wszystko pieprzysz ??!! - nie potrafiłam się opanować wszystko we mnie krzyczało miałam ochotę wyrwać sobie wszystkie włosy , skórę , czaszkę i mózg który odpowiadał za moje myśli , uczucia , wszystko .  !
-Uspokój się !!! Nie musisz mi wszystkiego wypominać okej ?Mi też łatwo nie było . A po za tym ja nie biorę tylko handluje , rozumiesz  H A N D L U J E . !! - złapał mnie za ramiona - nie robię nic złego , nie wspominajmy o rodzicach - zaczął gorzko płakać ,chwyciło mnie za serce- nie będziemy przechodzić tego od początku  - w jego oczach były łzy tak samo jak na moich policzkach , rozmywały mi tusz . Usta się trzęsły tak samo jak zimne dłonie .... Nie umiałam ...
-Rozpieprzasz inne rodziny -szepnęłam kręcąc głową . Na szczęście wszystko zostało przerwane dzwonkiem . Przetarłam rękawem bluzy mokre policzki i prawdopodobnie już miały odcień zmęczonej czerwieni . Opatuliłam się bluzą i wyszłam z pokoju . Nawet nie popatrzyłam na brata . Nie miałam odwagi . Nie byłam do końca świadoma tego co się przed chwilą stało . Trochę przesadziłam . To go bolało, cholernie bolało . Tak samo jak mnie .
    Po cichu zeszłam na dół po schodach tak żeby do moich uszu nie doszły te nie przyjemne dźwięki skrzypienia . Moja ręka sama powędrowała w stronę klamki drzwi , lekką ją otuliły i szarpnęły w dół . Podniosłam wzrok w stronę gościa .
-O nie . ! - warknęłam i próbowałam zamknąć drzwi . Bez skutecznie bo chłopak był ode mnie silniejszy i wsadził nogę tak że jakbym jednak zamknęła te drzwi to by tej nogi nie miał .
-Przestań się ze mną szarpać -podniósł głos a ja wzrok , wpatrywałam się w te jego głębokie oczy z poniżeniem i złością .
-Czego tu chcesz ? -  przystanęłam .
-Muszę porozmawiać z Max'em .
-No , już , na pewno . Chyba wpierdolić a nie porozmawiać - ponieważ wyciągną nogę próbowałam ponownie zatrzasnąć drzwi . Druga próba też się nie powiodła .
-Mam dla niego kasę . ! - warkną . Zjechałam go wzrokiem i otworzyłam szeroko drzwi nie obdarowując już go oni jednym spojrzeniem . Przefiltrowałam sobie wszystko w myślach .
-Wchodź - Zayn prawie nie zauważalnie się uśmiechnął szybkim krokiem poszedł na piętro do Max'a . Trzasnęłam drzwiami by wyładować swoją złość co za dużo mi nie dało . ręce nadal mi się telepały a oczy piekły . Z kuchennej szuflady wyciągnęłam papierosa i zapalniczkę . Z kocem pomaszerowałam na dwór siadłam na kostce przykrywając się wełną . Odpaliłam zapalniczkę , przyłożyłam  do ognia papierosa i zaciągnęłam się . Czułam jak ciepło rozprzestrzenia się po mojej klatce piersiowej narastając z każdym zaciągnięciem . Noc była na prawdę ładna . Całe niebo zdobiły gwiazdy od czasu do czaru mrugające do mnie jakby chciały mnie pocieszyć. Zaciągałam się szlugiem tak samo jak podciągnęłam nosem . Myślałam o moich słowach . Przesadziłam i to ostro  . Płakał ... przeze mnie . Nie cierpiałam tego . Nie cierpiałam wywoływać łez u nikogo ..  a ty bardziej u mojego o rok młodszego brata . Mojego braciszka . Zachowałam się jak idiotka . Rodzice nie zgineli przez niego . Przecież wiem . Po prostu śpieszyli się do szpitala . W którym leżał Max . Hm .. rodzice .  Zawsze ich kochałam , byli naprawdę wspaniali . To słowo nadal będzie kojarzyło mi się z ciepłem ,zawsze z bezpieczeństwem , zawsze z miłością , zawsze z nimi  ... Stop .  Przestań bo znowu się rozbeczysz . Przez następne 5 minut do mojej głowy nie trafiały żadne myśli . Ciszę zagłuszyło skrzypienie którego nie znosiłam. Zaraz obok mnie ktoś stanął .Nie proszę , tylko nie to . Myślałam że to mój brat ale ta osoba też zaczęła palić. Czyli to Zayn bo mój brat nie palił . Nie chciałam na niego patrzeć. Tak wgl. to co on tu jeszcze robił . Nie mógł już iść do siebie ? Do głowy napłynęło mi jeszcze jedno pytanie .
-Skąd miałeś kasę  - zapytałam bez namiętnie .
-To nie two... - miał  dokończyć ale mu przerwałam .
-Moja - warknęłam i poraziłam go wzrokiem .  Zayn tylko westchnął i się zaciągnął  .
-Musiałem coś sprzedać - wypuścił dym . Przysiadł się do mnie lekko dotykając mnie kolanem . Ciarki . Popatrzył się na mnie a ja odwróciłam wzrok .
-Płakałaś - stwierdził bezczelnie .
-Nie two...
-Moja - rzucił i sie do mnie przysunął - to źle -wyszeptał . Nie wiedziałam co na to powiedzieć . Prawdopodobnie zauważył moje rozpalone policzki i rozmazany  tusz .Zayn chyba próbował mnie przytulić ale ja się odsunęłam . Chociaż bardzo tego chciałam. Chciałam wtulić się w kogoś , poczuć się taka mała i bezpieczna . Zmoczyć komuś bluzkę łzami a potem powiedzie dziękuje .
-Idź już - szepnęłam . Zayn posłusznie wstał i wyszedł od nas z domu . Chwile potem poszłam do kuchni . Spojrzenie moje i Max'a sie spotkało . Nie nie mówiliśmy . Staliśmy tak bez ruchu rozmawiając spojrzeniami . Nie wytrzymaliśmy . Rzuciliśmy się sobie w ramiona i staliśmy tak dobre 5 minut aż w końcu wyszeptałam łamiącym się głosem przez łzy :
-Obiecaj mi że już tego nie będziesz robił .
-Obiecuje - pogłaskał mi włosy  .
-Max ...
-Tak ?
-Kocham cię .
-Ja ciebie też Effy . Ja ciebie też - i ucałował mnie w czoło .


Uhu . Pierwszy rozdział za nami . ; ) Powiem , że jestem z niego  trochę niezadowolona no czegoś mi brakuje ; / ale trudno . Ponieważ nie wiem czego możecie mi podpowiedzieć . I baaaaaaardzo dziękuje za te wszystkie komentarze . Jesteście wielcy . Na moim poprzednim blogu były max. 2 pod postem a tuu 10 .! I to dopiero na prologu . !  :D Nie powiem , cieszy mi się dupa . :D Pobijecie wynik ? : )


CZYTASZ = KOMENTUJESZ


xoxoxo  .Kocham i dziękuje .

12 komentarzy:

  1. co ty mówisz!?
    rozdział jest swietny :D

    zapraszam do mnie ;)
    what-makes-you-beautiful1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się. Masz talent dziewczyno. Podziwiam cię i oczywiście czekam na następny rozdział.
    Zapraszam do mnie : http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Super rozdział. Coraz ciekawiej, a po prologu myślałam, że fajniej być nie może. Zgadzam się masz talent do pisania. Oh, biedna Effy i ten rozżalony Max i oczywiście mój ukochany Zayn. Co on nerkę sprzedał? Mam prośbę. Ty chyba nie dawałaś bohaterów co nie, albo ślepa jestem. Ułatwiła byś mi wyobrażanie sobie sytuacji gdybyś jednak zrobiła post z bohaterami, albo chociaż ich foty. Tak na prawdę wystarczą mi nawet opisy :D Proszę Effy :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczyno tutaj niczego nie brakuje, 1 rozdział tak samo genialny jak prolog, masz talent do pisania.

    zapraszam do odwiedzania i komentowania:
    http://there-was-no-parade-no-waves-crashing.blogspot.com/
    gdzie pojawił się 4 rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  5. Megaaa... Jak ja kocham twój blog... Piszesz go tak fajnie... Tak jak ty byś to wszystko przeżywała... I te emocje... Czekam na NN ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny! Niczego nie tu nie brakuje!
    Tylko mnie męczy jedna wiadomość... Co Zayn sprzedał, aby mieć kasę?!
    Mam nadzieję, że się tego dowiem. ;)

    Pozdrawiam, czekam na następny rozdział i zapraszam ---> onelove-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialne ! ŚWIETNIE ZACZYNASZ !TA TRZYMAJ !

    OdpowiedzUsuń
  8. SUPER!! Naprawdę świetnie się zaczyna :) Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. niczego nie brakuje ! rozdział jest super ;*
    czekam również na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super rozdział czekam na kolejne
    Mogłabym prosić o inną czcionkę bo tą mi sie nie wyrażnie czytaa

    OdpowiedzUsuń