piątek, 31 sierpnia 2012

Rozdział 4

Trudno mówić o szczęściu, gdy jesteśmy niezadowoleni z dzisiaj, zatroskani o jutro i rozżaleni decyzjami podjętymi wczoraj. Mądre słowa mojej matki kiedy jeszcze żyła .W tym przypadku dzisiaj było najgorsze, jutro będzie trudne a wczoraj .. lepiej nie komentować . Tak . Jeszcze tydzień temu myślałam , że moje życie wcale nie jest aż takie złe . Nie miałam żadnych problemów oprócz jednego . Miałam na wszystko wyjebane , na wszystkie uczucia konkretniej . Nie którzy pewnie myślą , że miałam fajną sytuację której mogliby mi pozazdrościć . Ale tak na prawdę ciekawie nie było . Nie potrafiłam płakać , śmiać się , nie przejmowałam się innymi itd.a najgorsze było to że nie umiałam kochać . Oczywiście Max i Leah się nie liczą , bo to taka inna miłość . A mi chodzi o taką na zawsze ,  taką która by trwała aż nie zasnę , taką która uczyniła by mnie szczęśliwą , taka która ochroniła by mnie przed tym irracjonalnym światem . Ale nie . Teraz poznałam Zayn'a który jebnął za przeproszeniem cały mój świat w .. inną stronę . Bez pytania wtargnął w mój umysł i zaczął nim rządzić . Zaczyna mnie tresować tak abym wszystko co myślała było związane z nim . To chore .
    Nic mi się dzisiaj nie śniło . Totalna pustka . Wprost idiotyczna pustka . Trudno . Trzeba otworzyć oczy .. jedn ...
-Leah ?? - leżała 10 centymetrów ode mnie . W oczach tryskała energią , aż mnie to lekko przerażało .
-Cześć  aniołku , zbieraj się i idziemy na zakupy -nadal się szczerzyła .
-Spadaj -przykryłam głowę poduszką próbując stłumić jej głos .
-Już .  ! - nie zareagowałam . Czułam jak Leah wstaje i ... łapie mnie za nogi ?? - użyjemy innego sposobu - szarpnęła mnie mocno i prawie wylądowałam na podłodze , prawie bo trzymałam się ramy łóżka .
-Zoooostaw . !!!
-Wstawaj mamucie . !!! - tak się darłyśmy , że do mojego pokoju wpadł Max. Spojrzał na mnie ja na Leah , Leah na niego a ja w pościel .Leah mnie puściła a ja rąbnęłam o szafkę nocną . Spojrzałam na nią .
-Umrzesz - wyszeptałam .
-Chrzań się - wyszczerzyła się Leah .Ja leniwie wstałam i podreptałam do łazienki .Wzięłam pierwszy lepszy szampon i z zaskoczenia pomaziałam nim ją całą . - Ty szmato . !!! - krzyknęła Leah i wytarła się o mnie . Razem pobiegłyśmy pod prysznic . W sumie to nic nie widziałam bo oczy miałam całe z piany i wody . Oczywiście Leah też .
-Uuuu miss mokrego podkoszulka - walka ucichła  , śmiechy też . O drzwi opierał się mój brat .
-Wynocha . ! - i zaczęłyśmy go oblewać wodą .Prawie krztusiłam się od śmiechu . Zaprzestałam walki . Jednak Max cały czas dostawał od Leah . Przez krótki czas jej dopingowałam a potem poszłam się ogarnąć . Ubrała się w to . Nałożyłam warstwę tuszu jak to zwykle ja i błyszczyk . Wyszłam z łazienki . Nigdzie ich nie widziałam więc wyszłam na ogród  .  No ładnie . Zastałam Leah leżącą na Max'ie a do tego on bawił się jej włosami . Gdyby to nie był mój brat wyglądało by  to naprawdę słodko ... ale teraz rzygam tęczą .
-Fuuuu - wybrzydziłam a Leah natychmiast wstała z mojego brata i wyszła z domu . 
-Idziesz ? - krzyczała .
-Tak - miałam wyjść , ale założyłam ręce na biodra i pokiwałam bratu palcem .

***

Siedziałyśmy już w przyjemnej kawiarni przy parku . Zastała niezręczna cisza . Popatrzyłam Leah głęboko w oczy .
-Dobra lubię twojego brata - skrzywiła się i zamknęła oczy . I dobrze bo moja mina była typu ,, oh God ... why ? " . Pffff mogłam się tego spodziewać . No ale .. czemu ? - nie patrz tak proszę - szepnęła i zagryzła połowę dolnej wargi .
-Wiedziałam - szepnęłam - ale czemu . ?- popatrzyłam maślanymi oczami .
-No bo ty zawsze powtarzałaś żebym znalazła sobie kogoś wartego uwagi , który będzie zawsze blisko mnie , przy którym będę czuła się bezpieczna - lekko się uśmiechnęła .
-Przy Max'ie ? Leah po za tym nie będziemy już w tej samej szkole - mówiłam poważnym głosem .
-Wiedziałam , że nie zrozumiesz -odwróciła wzrok .
-Leak rozumiem tylko,  że ... to się może nie udać ... - dotknęłam ją w ramie , w jej oczach widziałam malutkie łzy próbując wydostać się z pod powieki - ale można spróbować - co ja właśnie powiedziałam ?? A potem będę ją leczyć ze złamanego serca ? Fajnie . Ale musiałam jej dodać otuchy . Ona wyszczerzyła zęby i przytuliła mnie mocno .
-Dziękuje . Ej ... ale ty i Zayn...
-Nie . ! - prawie krzyknęłam - nic mnie z nim nie łączy - szybko popiłam kawę .
-Nie znasz go w ogóle .
-I lepiej żeby tak zostało . Nie potrzeba mi narkomana .
-Skąd wiesz że nim jest ?
-Patrzyłaś na jego rękę jak ściągną wczoraj bluzę ? - spojrzałam na nią groźnie .
-Może to były rany po kiedyś ... - dotknęła mnie w rękę .
-Nie , nie były . A do tego on ma dziewczynę . A wczoraj próbował mnie pocałować . On jest nienormalny . Leah ja nie mogę go kochać . On mną się bawi robi mi to specjalnie - bez słowa pożegnania wyszłam w kawiarni . I dobrze bo miałam chęć coś rozbić .
-Effy stój . ! - nieee tylko niech za mną nie biegnie . Odwróciłam się . No nie . Przyśpieszyłam kroku . - Effy stój idiotko - Leah stanęła przede mną . - Kurwie na Malika idziemy na imprezę - znowu te jej szalone oczy .
-Alee..
-W dupie mam twoje ale . ! Idź do domu ogarnij .. ubierz się w coś ... stosownego - przegryzła wargę - i będę u cb za 3 godziny okay ?
-Dobra - przytuliłyśmy  się i wróciłam do domu . W te 3 godziny ubrałam się z serii a co sobie będę żałować . Poprawiłam makijaż czyli zrobiłam smokey eye oraz  wyprostowałam włosy . Za równe 3 godziny doszła do mnie Leah . Ubrana w to  tylko zamiast balerinek takie . Lekko pofalowała włosy i wzmocniła makijaż . Wyglądała bardzo sexownie w brew pozorom . Dobrze że mój brat jej nie widział bo by mu ... nie będę świntuszyć . Po 30 minutach uderzyła nas fala ciepła i przerażająco głośna muzyka . Wszędzie było ludzi . I dobrze . Przysiadłyśmy się do baru i zamówiłyśmy drinka . Ktoś złapał mnie za ramię a usta same się uśmiechnęły .
-Harry .!!! - przekrzykiwałyśmy  muzykę i przytuliłyśmy Harry'ego .
-Cześć dziewczyny , poznajcie Niall'a - obok Harry'ego stanął niższy od niego blondynek . Przywitałyśmy go ciepłymi uśmiechami tak jak i on nas . Poznaliśmy się i już po chwili wszyscy tańczyliśmy rozpychając innych ludzi . Naprawdę świetnie się bawiłam ... dopóki nie zobaczyłam Zayna .. z inną . Najprawdopodobniej była do jego dziewczyna . Coś we mnie pękło , najprawdopodobniej moje serce . Posypało się na milion kawałeczków wpijając niektóre w moje ciało co sprawiało nie przyjemne kucie . Nie wytrzymałam wybiegłam na balkon . Leah tego nie zauważyła . Siadłam na jakimś odlewanym miętowy murku i skuliłam nogi próbując opanować łzy .
-Effy ?  - usłyszałam cichy głoś Niall'a i jego dłoń na moim ramieniu - spokojnie powiedz mi co się stało - popatrzyłam na niego smutnymi oczami . Czułam , że one mi się wylewają razem ze łzami . Niall przytulił mnie i czekał aż mu opowiem .
-No bo .. bo ja się zakochałam - fala rozpaczy rozdzielająca mnie na pół - i i i teraz widziałam go z inną - znowu wybuchnęłam płaczem , cała drżąc .Właściwie to nie nie wiem dlaczego mu się zwierzałam .
-Tak wiem , wiem . To kurwa boli. To skurwysyńsko boli. Nie pakuj się w miłość, ziom, bo Cię rozpierdoli - po jego słowach uśmiechnęłam się . On otarł mi łzy - odprowadzić cię ?- zapytał czule .
-Tak .

CZYTASZ=KOMENTUJESZ

Wow . ! Miało być 11 komentarzy a było 14 . :DD Serce rucha mi płuco . :DD ze szczęścia oczywiście . Jestem z was taaaaaaaaaaaka duumna.:** Wariuję . 
No cóż , zaczyna się chyba jakaś akcja , przynajmniej wiem co będzie dalej a nie pisze spontana. :D ... poczekajmy na rok szkolny ( opowiadanie ) . A pro po jestem całkowicie załamana psychicznie z tego powodu . Aż mi łzy stają w oczach jak o tym myślę . A wy chcecie wracać ? ... Głupie pytanie -.- .

Ej , ej  , ej , ej . !!! Podbijamy . 15 komentarzy = rozdział 5 no to chyba sobie trochę poczekam . :D
Nie no ... wierzę w was . !!

Dzięęęęękuję i Kooooocham .
xoxoxo

12 komentarzy:

  1. Boski rozdział. Masz wielki talent jeśli chodzi o pisanie. Zapraszam na www.w-pamietniku-nastolatki.blogspot.com oraz www.imaginy-o-one-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ŚWIETNY!!!

    Nie ma to jak pocieszenie Nialla. xD
    Mam nadzieję, że jednak w końcu Effy zazna prawdziwej miłości. ;3

    Czekam na następny rozdział i zapraszam --- > onelove-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. ŚWIETNE :) !!!!
    Bardzo dobrze piszesz, nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurwa...strasznie podoba mi się to jak piszesz ;* Oddaj mi swój talent ;P
    Genialny rozdział ;)

    http://onedirection-imaginy-pati.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. sZKODA,że ja nie mam takiego talentu jak Ty.
    Rozdział boski

    Zapraszam do mnie :

    http://mojswiaatt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja pierdziele jak ty to robisz ?
    Oddawaj mi swój talent dziewczyną...
    Gdy ty dodajesz nowy rozdział mi też serce rucha płuco :D
    W takim sensie....
    -----------------------------
    Zapraszam do mnie kochana:
    http://opo1dkasiunia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny rozdział. Super. Zapraszam na nowy rozdział na: http://youreallivegot.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. hm .. podoba mi sie, ale prosiłabym o więcej opisów, uczuć bohaterów, bo dla mnie to jednak za mało :)
    + zapraszam na www.calm-island.blogspot.com na rozdział, którego nikt sie nie spodziewał c:

    OdpowiedzUsuń
  9. Kozacki rozdział . :D Serce rucha mi płuco, aż się boję, że jest jakieś niewyżyte .... ;> Bierz za to odpowiedzialność ! Czekam na więcej ! Pisz, pisz dalej ! ^__^
    +Zapraszamy na 6 rozdział :) -->http://theysaywearetooyoungonedirectionstory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialny rozdział ! Kiedy następny ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Zayn i inna? Mam nadzieję że nie Perri :3 pisz szybko nn!
    + zapraszam do mnie: http://dopokibede.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ty jesteś genialna!!!!!
    Mam nadzieję, że szybko zrobisz tak żeby Zayn był z Effy...;]
    CZekam na nexta;]

    OdpowiedzUsuń