poniedziałek, 3 września 2012

Rozdział 5

    Stając w drzwiach mojego nowego pokoju poczułam odurzającą woń słodkich perfum . Na łóżku siedziała drobna blondynka serdecznie się do mnie uśmiechając . Po chwili podeszła do mnie i mocno przytuliła .
-Cześć jestem Perrie - uśmiechnęła się .
-Ja Effy - odwzajemniłam uścisk i uśmiech .
    Tak niestety zostaliśmy przeniesieni do tej prywatnej szkoły , konkretniej ja do pokoju 213 a Max 117 dzieląc pokój z Zayn'em i Harry'm . Jak na razie nie przypadła mi do gustu . Było jak w szpitalu . Oczywiście jeśli chodzi o wygląd  , wszystko białe z przebłyskami czerwonego paska czy napisu . Na korytarzach panowało zamieszanie , a jak nie ? Wszyscy szukali swoich pokoi , byli ciekawi z kim i jak. Chcieli się wmieszać w duszę szkoły żeby nie została zepchnięta do samotności . Mi na tym nie zależało za bardzo . Nie potrzebuje być w centrum uwagi , nie potrzebuje stada przyjaciółek , jedną zaufaną . Sama się wplącze w ducha szkoły a nie przez znajomości .
-Będziemy razem mieszkać- blondynka z uśmiechem odebrała ode mnie walizkę i położyła mi ją na łóżku bo lewej stronie - Hmm .... to może się rozpakuj a ja Cię oprowadzę ?
-Dobra daj mi jakieś 15 min - od razu zaczęłam wpakowywać całą zawartość torby do fioletowej szafki . Perrie włączyła jakąś rytmiczną i wesołą piosenką i podśpiewywała . Fajna dziewczyna się wydaje , trochę plastik ale trudno jakby co to będzie mi pożyczać kosmetyki . hah . Po chwili usłyszałam ciche skrzypienie drzwi . Ciekawe kiedy będzie mi brakować skrzypienia moich schodów ? dobra .. Więc do pokoju weszła jakaś osoba , jakaś bo nie chciało mi się odwracać .  Usłyszałam ciche tupanie i prawdopodobnie Perrie była już wtulona w kogoś .
-Kochanieee ... - słodko mruknęła blondynka .
-Złotko ... - moje serce stanęło i odmawiało posłuszeństwa . Przez moje całe ciało przeszły zimne ciarki pozostawiając po sobie przerażające ciepło . Zayn .
-O Zayn to jest ..
-Wiem , cześć Effy - powoli odwróciłam głowę i zobaczyłam go w objęciach innej . Serce mi się złamało na pół i ponownie posypało .
-Cześć - próbowałam unikać jego wzroku żeby nie popaść w melancholie .
-O fajnie znacie się .. Effy już się rozpakowałaś ? - rytmicznie zapytała Perrie .
-Tak ..
-To Cię oprowadzimy ..
-Nie - podniosłam ton - znaczy nie , na razie chce tylko dojść do  brata -uśmiechnęłam się przepraszająco .
-Odprowadzę Cię -  zaproponował Zayn.
-Dam sobie rade .
-Zgubisz się .
-Ty też .
-Jakoś tu doszedłem .
-Sama ..
-Effy nie odpierdalaj .
-Nie dopierdalam - popatrzyłam , to był błąd . Zaczął się mną bawić . Wytwarzał w oczach niewyobrażalne emocje co doprowadzało mnie do szaleństwa . Dupek  .
-Hmm dobra Effy niech Zayn Cię odprowadzi bo nie fajnie jest się tu zgubić - prosiła Perri . Jej to mogłam przytaknąć .
-Prowadź - wskazałam ręką na drzwi a On tylko zadziornie się uśmiechnął i wyszedł a za nim ja .
    Próbowałam się skupić na zapamiętaniu drogi ale Zayn cały czas się cwaniacko uśmiechał .
-Nie masz za dużo zębów czasem ? -powiedziałam złośliwie . Spojrzał na mnie uroczo .
-Po prostu lubię z tobą przebywać - zawirowało mi w głowie a w brzuchu miałam motyle . Co ja jem ?
-Nie słodź - chociaż miałam ochotę powiedzieć , że ja z nim też i rzucić się na niego . Nasza podróż się strasznie dłużyła zaczęły zaświecać się światła czyli to znaczy że było na dworze ciemno . Trochę pogadałam z Malikiem i nie zwracałam na to uwagi .
-A chcesz zobaczyć coś fajnego - złapał mnie za dłonie i popatrzył głęboko w oczy namawiając .
-Dobra - wbiegliśmy po jakichś schodach a przed moimi oczami okazało się całe niebo błyszczących gwiazd zachęcająco do mnie mrugając . Cały świat był po za nami , byliśmy wolni od wszystkiego. Letni wiatr lekko rozwiewał moje włosy które plątały się niczym dłonie .
-Pięknie tu - wyszeptałam na wydechu . Zayn podszedł do mnie i ujął moje dłonie .
-Effy ... - zagłębiliśmy się w spojrzeniach pożądania i nadziei - przecież wiesz .
-Wiem co ? - mówiłam jak oczarowana ciągnąc całą głębię jego oczu .
-Zależy mi - podszedł bliżej . Czułam jego oddech na zimnej skórze szyi - widzisz to przecież w moich oczach , a ja w twoich też - zagryzł wargę - tylko powiedz , że ty też - przymróżył oczy , nosem dotykając mojego . W jego oczach widziałam iskierki a raczej fajerwerki wylewającej się miłości na wszystkie kolory .
-Ja też .
    Zayn lekko musnął moje usta niemal że pytając się nimi o pozwolenie . Oddałam to . Musnął odważniej i mocniej . Czas się zatrzymał . Powoli pocałunki było coraz odważniejsze . Jego miękkie usta miały słodki smak . Niemal że idealnie stworzone do moich . Wpijał je coraz bardziej a ja nie protestowałam . Niepewnie wsunął język pomiędzy moje wargi . Dodając mu otuchy objęłam w pasie . Zaczęliśmy wyrażać uczucia ustami i językami . Zaczął się robić bardziej mocny . Mocniejszy w uczuciach .Poczułam , że na to czekałam całe  życie i dopóki nasze usta się nie rozłączyły , że żyję w bajce .Zapomniałam o nadziei , klęskach , bólu i strachu . Delikatnie musnął moje usta ostatni raz i zagłębiliśmy się w swoich oczach .

CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Bleeee . Rzygam tęczą . Serio . Pisałam ten rozdział 3 razy i mam go już serdecznie dosyć . Za każdym razem kiedy już był gotowy coś się pieprzyło i się cały kasował . Jeszcze jakby był jakiś długi i pochłaniający to dobra . Ale nieeee ... jest krótki i beznadziejny . !!! Jestem z niego na max'a nie zadowolona . Spieprzyłam go .
Pffff ... dobra . Trudno . Sami się wyraźcie na ten temat bo to dno ;/ .
Oczywiście także dziękuje za wszystkie miłe komentarze .:** Kocham Was .  :D
Ogólnie to nie wiem do końca jak będę dodawać nowe rozdziałby bo się zaczyna szkoła i zależy jak z nauką . Jeszcze testy motorowerowe i dancehall <3 ... i jakiś melanż w piątek by się przydał . :D :D :D

Dziękuje i Kocham . :**
xoxoxo

8 komentarzy:

  1. Fajny rozdział. ;)
    Ale co będzie jak Perrie się dowie? 0.0

    Okaże się. ;)
    Czekam niecierpliwie na rozdział kolejny o zapraszam -- > http://onelove-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszsze raz napiszesz że ten rozdział to dno to pamiętaj że cię znajdę ;P Jest genialny <3 Zapraszam na www.just-by-me-1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurwa...jak ja cię znajdę gdzieś na tym świecie, to nakopie ci do dupy! Jak możesz mówić że jest beznadziejny i że to dno?! Jak?! Pytam się, jak?!
    On jest mega zajebisty! Jeden z moich ulubionych rozdziałów na tym blogu :* A co będzie z Perrie? Jestem ciekawa...
    Czekam na nn <3

    Zapraszam do sb:
    http://onedirection-imaginy-pati.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mów mi tu że ten rozdział to dno. Jest świetny. już nie mogę się doczekać kolejnego:D
    przepraszam że dopiero teraz weszłam na twój blog ale wcześniej nie miałam jakoś czasu.:D
    opowiadanie-1d-boys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Co ty gadasz?! To jest zajebiste!!!!!
    Jak ty możesz mówić że to dno, jeśli jest dokładnie odwrotnie?
    Eh.....No nic...czekam na następny;]
    http://my-love-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyjebany rozdział ! Nie mogę się doczekać następnego :*
    Jesteś świetna
    Zapraszam do mnie
    http://itsyou-hope.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zartujesz? On jest swietny! ;D
    czekam na NN :)
    Zapraszam do mnie na 10 rozdzial. ;p
    what-makes-you-beautiful1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. ehh zakonczenie jakie romantyczne haha :*
    świetny !

    OdpowiedzUsuń